Szczecin

Zentralhallen – historia gmachu gdzie cyrk, balet i walki zapaśników spotykały się w jednym miejscu.

Nic nie sprawia mi takiej przyjemności jak obcowanie ze starymi murami i fasadami, które pamiętają Szczecin z lat przedwojennych. Lecz stary Szczecin to coś więcej, niż tylko to co widoczne jest dziś dla naszego oka.

Zanurzając się w historii tego miasta, przenosząc się do lat jego świetności, napotkać na swej drodze możemy wiele cudów architektonicznych, które zachowały się już tylko na starych zdjęciach. Pożoga wojenna zmiotła z powierzchni znaczną część Szczecina i odebrała miastu jego skarb architektoniczny, który już nigdy nie miał powrócić na swoje miejsce.

Takim miejscem była Hala Centralna (niem. Zentralhallen).

Hala Centralna, rok 1908

Bismarckstrasse 15 (dziś ulica Edmunda Bałuki) – to właśnie ten adres przyporządkowany był Hali Centralnej, lecz w rzeczywistości jej teren rozpościerała się wewnątrz kwartału ulic: Bogislav, Turnier, König-Albert, Bismarck (Bogusława X, Jagiellońskiej, Śląskiej i Edmunda Bałuki).

Plan sytuacyjny niemieckiego Szczecina

W roku 1886 Richarol Rückforth zlecił budowę potężnego gmachu w kształcie rotundy, którego początkowym przeznaczeniem miał być nowoczesny jak na ówczesne czasy cyrk. W swych murach miał mieścić pomieszczenia dla zwierząt, a także dodatkową część rozrywkową z operetką, kręgielnią, restauracją, teatrem variete i salą koncertową.

 

Plan głównej areny
Wnętrze Hali Centralnej, rok 1905

Pierwotnie cały kompleks miał pomieścić około 3500 osób.
Główna arena została zaprojektowana tak, aby pomieścić 2000 osób i niczym obecne hale widowiskowo-sportowe była przystosowana do różnego rodzaju wydarzeń takich jak: imprezy sportowe, występy cyrkowe, przedstawienia artystyczne.

Pocztówka z Halą Centralną, ok. 1894r.

Budynek niejednokrotnie unowocześniano oraz udoskonalano jego infrastrukturę. Niezwykłą wagę przykładano zarówno do jego walorów estetycznych jak i użytkowych. Doskonale widać to na jednej z pocztówek, gdzie można dostrzec piękne donice, ogród i okazały parkan wykonany metodą metaloplastyki.
Uwagę miała również przyciągać elektryczna lampa wisząca przed wejściem do budynku, która wówczas była synonimem nowoczesności.
Z pewnością można stwierdzić, że w owych czasach był to jeden z nowocześniejszych gmachów w niemieckim Stettinie.

Cyrk Althoff w Zentralhallen

Nieustanna chęć rozwoju technologii na świecie przynosi wynalazek, którym jest kino. Wzmożone zainteresowanie mieszkańców Stettina „żywym obrazem” ma zaowocować kolejną przebudową kompleksu, dzięki czemu od roku 1908 Hala Centralna rozpoczyna jedne z pierwszych projekcji filmów na terenie miasta.

Kompleks Zentralhallen znany był nie tylko w Szczecinie, lecz i w całym Cesarstwie Niemieckim, a później Republice Weimarskiej, i III Rzeszy.
Tamtejsze restauracje i kawiarnie uważane były za jedne z najlepszych w mieście, a zabawy w nich trwały do późnych godzin.


W swych murach Hala Centralna gościła wiele sław tamtych lat.


Adeline Genée, wybitna tancerka baletowa występowała na deskach teatru Zentralhallen wraz z Royal Danish Ballet w Kopenhadze.

 Światowej sławy zapaśnicy Hans Steinke wraz z młodszym bratem Maxem (urodzeni w Stettinie), wielokrotnie brali udział w zawodach organizowanych w Hali Centralnej.

Reklama walk zapaśniczych w szczecińskiej gazecie Stettiner General-Anzeiger, 15 czerwca 1934

Zentralhallen niejednokrotnie było świadkiem rozwoju kultury.
Miejscem, które zrzeszało wielu ludzi chcących oddać się uciechom życia.
Pomimo stosunkowo niewielkich zniszczeń w wyniku nalotów dywanowych wojsk alianckich 17 sierpnia 1944 roku, gmach ten jak i wiele innych budynków przedwojennego Szczecina został rozebrany po wojnie na mocy dekretu Rady Ministrów, z 26 października 1945 roku o rozbiórce i naprawie budynków zniszczonych i uszkodzonych wskutek wojny.
Ostatecznie budynek rozebrano pod koniec lat 50. XX w. dla pozyskania materiału budowlanego.
Dziś po Hali Centralnej został już tylko pusty plac i fotografie, na których zatrzymał się czas.

 

6 thoughts on “Zentralhallen – historia gmachu gdzie cyrk, balet i walki zapaśników spotykały się w jednym miejscu.”

  1. Kolejna cudowna opowieść i powrót do dawnych lat. Jakaż to strata, że Hala Centralna nie przetrwała do dzisiejszych czasów. Już widzę oczyma wyobraźni te wszystkie wspaniałe spektakle, które mogłyby się tu dziś odbywać 🙂

Pozostaw odpowiedź Zuza Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *