O mnie

Witaj!

Mam na imię Olga (niektórzy mówią na mnie także Ola). Mieszkam w Szczecinie od kilku lat i z ogromną przyjemnością porwę Cię w podróż wzdłuż jego uliczek.

W drogę zabierzmy ze sobą pyszna kawę, w moim przypadku – koniecznie z odrobiną mleka. Czasami będzie to lekcja historii, czasami zlepek mojej paplaniny. Gdybym stała tuż obok Ciebie, nie umknęłaby Twojej uwadze ma odwieczna gestykulacja, niektórzy twierdzą, że niekiedy bywa ona wręcz niebezpieczna dla mych kompanów. Z ust  mych wypływa wiele słów na minutę (tata niegdyś nazywał mnie „Gadającym Drzewem”), lecz nie bój się to wszystko wina emocji, które odwiecznie silnie mną miotają.

Mawiają, że oddałam dusze temu miastu i prawdą to jest. Lecz me serce targa wiele miłości, którym równie oddać się chcę.

Chcę tańczyć swinga w szczecińskich knajpach w latach 30-tych.

Popijać poranną kawę z widokiem na Odrę.

Móc sama zbadać geniusz Balenciagi.

Przemierzać nieznane mi uliczki świata tworząc niepowtarzalny album w swej głowie.

Boso biec po trawie ogrodu rodzinnego, wsłuchując się w dźwięki natury.

A czasami wygrzebać książkę na targu staroci i jej też oddać serce.

Jeszcze raz. Cześć, jestem Olga. Zabiorę Cię ze sobą  wszędzie dokąd pójść ze mną zechcesz.